2009-11-12

Lenovo Ideapad Y530 i SUSE Linux

Od mniej więcej dwóch miesięcy mam laptopa Lenovo Ideapad Y530. Został on mi dany z Windowsem Vista, ale korzystając z okazji, iż na zjeździe redaktorów Dragonii Magazine dostałem ładnie opakowane płytki z dystrybucją SUSE Linux Enterprise Desktop ver.11, zainstalowałem sobie ową dystrybucję na wyżej wymienionym laptopie. I w ogólności mogę rzecz, że jestem zadowolony. Instalacja bezproblemowa, po instalacji działa wszystko niemalże od ręki. WiFi i Bluetooth działa. Myszki na USB działają zaraz po podłączeniu. Rzutnik podłączony do laptopa także działał (chociaż musiałem zmienić rozdzielczość ekranu z 1280x800 na 800x600, bo rzutnik jakoś źle tolerował rozdzielczość 1280x800, tzn. obcinał część widoku). Jedyne, z czego jestem niezadowolony, to hibernacja. Ta z kolei nie działa (ani suspend2ram, ani suspend2disc). Podobno jest to jednak jakiś błąd sterowników NVIDII i podobno nawet można to obejść, ale z tym problemem nie walczyłem (zmieniłem tylko ustawienia PoverDevil'a by mi nawet nie próbował hibernacji), więc się więcej nie wypowiem. Pewnym niespełnieniem są także przyciski multimedialne - większości z nich nie rozpoznaje ani xbindkeys ani KDE.

Reasumując - SUSE Linux (a więc także dowolna dystrybucja Linuksa) jest tak dojrzałym systemem, że działa bezproblemowo (no tak w 99% bezproblemowo) na laptopach. I kto dalej twierdzi, że Linux nadaje się tylko na serwery?

7 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedyś używałem tylko dudka uważałem ją za najlepszą dystrybucje ale po "ostatnich kilku modyfikacjach" tzn zmianie wersji i wprowadzeniu "ulepszeń" przestałem jej urzywać.

    Co mnie tak rozwścieczyło??

    Po pierwsze lansowanie na siłę (dla mnie) beznadziejnego SLED - a przy tym jak się powróci do standardowego panelu górnego i menu, uszczęśliwianie na siłę grupowaniem podmenu, którego nie idzie wyłączyć.

    Brak usunięcie ! z dystrybucji pakietu gdmsetup (jakieś zaburzenia tożsamości?)

    Ciągłe problemy z dźwiękiem (moim zdaniem ) przez wprowadzenie niedorobionego, niedokończonego i nie doskonałego pakietu pulse.

    Ogólnie dystrybucja jest super tylko zaczyna iść w złym kierunku, narzucając na siłę pewne rozwiązania które nie do końca mogą się podobać,zgadzam sie są to nowości które jeżeli ktoś chce morze używać. Mi jak i pewnie wielu innym "konserwatystom" się to nie podoba i chcieli by mieć możliwość dostrojenia swojej ulubionej dystrybucji do swoich potrzeb.

    Niestety ściągnąłem obraz Live nowej wersji i sie rozczarowałem żadnych zmian... dalej (moim zdaniem bezużyteczny) SLED przy próbie przywrócenia klasycznego menu dalej mamy podgrupy i brak możliwości zmiany ekranu logowania (gdmetup)

    Wieć z żalem nie powrócę do suska

    OdpowiedzUsuń
  3. Być może jestem szczęściarzem, ale ani zbyt dużych problemów z dźwiękiem nie miałem, ani na menu nie narzekam (używam Kickoff-a, bo tak mi wygodniej szukać programów). Być może dystrybucja idzie w złym kierunku (chociaż ja tak nie uważam - najbardziej denerwujące dla mnie w SLED 11/openSUSE 11.1 jest znikanie okna YaST-a po zainstalowaniu pakietów), ale to tylko Linux i zawsze możesz go podmodyfikować. Jeśli bardzo brakuje ci gdmsetup, to go sobie skompiluj.

    PS. Staraj się pisać uważnie. Gdybym nie spojrzał na klawiaturę i nie zobaczył, że klawisz "s" jest obok klawisza "d", to bym nie skojarzył o co chodzi z tym dudkiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Susełek i Ubuntu przyzwoicie sobie radzą :)

    Sugester Greadera zaproponował mi ten blog, więc dodaję do RSS :) Widzę że kolega też chemik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ano chemik, a dokładnie chemik kwantowy. A kolega z jakiej dziedziny chemii?

    OdpowiedzUsuń
  6. No ja nie do końca chemik, tzn nie magistrowy :) Ale pasja i sympatia pozostała :) Z czasów studiów uwielbiałem chemię analityczną i analizę instrumentalną, ogólnie bardziej chemia nieorganiczna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. na hibernację pomoże:

    echo shutdown > /sys/power/disk

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń