2009-11-29

Rekonq 0.3

W numerze 33 Dragonii Magazine pisałem o przeglądarce Rekonq, opartej o QtWebkit. Niedawno jednak wyszła wersja 0.3 tej przeglądarki, niosąca trochę zmian.

Zmian w dużej mierze interfejsowych. Andrea Diamantini, twórca Rekonq, postanowił wzbogacić go np. o nowy ekran startowy - podobny do operowego SpeedDial. W odróżnieniu od Opery, ekran startowy Rekonq posiada więcej możliwości: albo możliwy jest podgląd miniatur ulubionych stron, albo możemy przejrzeć historię odwiedzonych stron lub ostatnie zamknięte karty, możemy też mieć w oknie listę zakładek (widok podobny do tego jaki istnieje w Konquerorze). Dodatkowo wprowadzono podgląd kart (tj. podgląd strony po najechaniu myszką na kartę). Poza tym zlikwidowano menu górne (te z pozycjami Plik, Edycja...) ale w zamian stworzono nową ikonkę/logo Rekonq (nie jestem pewien co dokładnie przedstawia, ale chyba metalicznego smoka opasującego kulę ziemską). Ze zmian nieinterfejsowych - Rekonq integruje się z systemem pobierania plików KDE (szkoda, że nie z KGet) oraz posiada wsparcie dla sesji.

Poniżej dwa obrazki:






Rekonq jest jeszcze trochę niestabilny, ale myślę, że zapowiada się na ciekawą przeglądarkę.

2009-11-12

Lenovo Ideapad Y530 i SUSE Linux

Od mniej więcej dwóch miesięcy mam laptopa Lenovo Ideapad Y530. Został on mi dany z Windowsem Vista, ale korzystając z okazji, iż na zjeździe redaktorów Dragonii Magazine dostałem ładnie opakowane płytki z dystrybucją SUSE Linux Enterprise Desktop ver.11, zainstalowałem sobie ową dystrybucję na wyżej wymienionym laptopie. I w ogólności mogę rzecz, że jestem zadowolony. Instalacja bezproblemowa, po instalacji działa wszystko niemalże od ręki. WiFi i Bluetooth działa. Myszki na USB działają zaraz po podłączeniu. Rzutnik podłączony do laptopa także działał (chociaż musiałem zmienić rozdzielczość ekranu z 1280x800 na 800x600, bo rzutnik jakoś źle tolerował rozdzielczość 1280x800, tzn. obcinał część widoku). Jedyne, z czego jestem niezadowolony, to hibernacja. Ta z kolei nie działa (ani suspend2ram, ani suspend2disc). Podobno jest to jednak jakiś błąd sterowników NVIDII i podobno nawet można to obejść, ale z tym problemem nie walczyłem (zmieniłem tylko ustawienia PoverDevil'a by mi nawet nie próbował hibernacji), więc się więcej nie wypowiem. Pewnym niespełnieniem są także przyciski multimedialne - większości z nich nie rozpoznaje ani xbindkeys ani KDE.

Reasumując - SUSE Linux (a więc także dowolna dystrybucja Linuksa) jest tak dojrzałym systemem, że działa bezproblemowo (no tak w 99% bezproblemowo) na laptopach. I kto dalej twierdzi, że Linux nadaje się tylko na serwery?

2009-11-03

Numer 33 Dragonii Magazine

Wczoraj wyszedł 33 numer Dragonii Magazine, czasopisma którego jestem skromnym redaktorem.

W numerze...
SYSTEM
- Moblin
SOFTWARE
- Octave - zaawansowany kalkulator naukowy - cz.2
- Czego nie wiesz o Inkscape
- Qt + Webkit = Arora + Rekonq
WYWIAD
- Wywiad z Carstenem Haitzlerem – twórca Enlightenment
Wyniki konkursu Dragonia Magazine
PROGRAMOWANIE
- Zend Framework, czyli PHP to coś więcej niż „echo”
- Ankieta Dragonia Magazine
- Życiowe programowanie w Perlu – cz.3
- Wprowadzenie do Pythona
LITERATURA
- Książki wydawnictwa PWN
- Książki wydawnictwa HELION

2009-07-04

Krótki wpis dnia 04.07.2009

Po pierwsze - Postanowiłem, że mój blog będzie od teraz działał na platformie Blogger.com, co oznacza, że jestem teraz bardziej zintegrowany z Google™. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Po drugie - Przez ostatnie dni wyszło sporo nowych wersji różnorakich aplikacji: Firefox 3.5 (zaktualizowałem), KDE 4.3 RC (zaktualizowałem z KDE 4.3 Beta2, ale KMail nadal mi crash'uje), Opera 10 RC (też zaktualizowałem).

Po trzecie - Zauważyłem, że aktualnie najnowsza wersja sterowników firmy NVIDIA dla systemów uniksowych to 185.18.14. Nie chce mi się aktualizować, bo KDE 4 znośnie działa na tych które aktualnie mam. I chyba w ogóle przestaje interesować się tymczasowo nowinkami w sterownikach NVIDII.

Po czwarte - Ostatnio bardziej lubię Operę niż Konquerora.

Linux dla chemika, cz. 3 - Jmol

Jmol jest programem to wizualizacji 3D cząsteczek chemicznych. Nie służy on do tworzenia plików cząstek (i nie potrafi ich konwertować) ale za to potrafi otworzyć prawie każdy format pliku cząstek chemicznych.

Jmol jest programem napisanym w Javie, tak więc jest programem wielosystemowym (Linux, Widmows, MacOS). Istnieje jako samodzielna aplikacja, a także jako aplet do umieszczenia na stronie WWW.

2009-06-22

Dlaczego lubię Konquerora jako przeglądarkę WWW?

Tak więc, jako podstawowej przeglądarki WWW używam Konquerora (chociaż co jakiś czas odczuwam przesilną chęć przesiadki na Operę).

Dlaczego lubię Konquerora:
  • W środowisku graficznym którego używam, czyli KDE, Konqueror bardzo szybko się uruchamia, i dobrze się integruje z resztą aplikacji KDE.
  • Nie ma kłopotów z flashem.
  • Posiada wsparcie dla szybkiego wyszukiwania informacji w sieci - zaznaczony tekst można, korzystając z menu kontekstowego, dać do przeszukania w Google lub innej wybranej wyszukiwarce (i co najważniejsze - wyniki wyszukiwania pojawiają się w nowym oknie, a nie, jak w Operze - w tym samym, co mnie strasznie irytowało), a dodatkowo jeśli zaznaczony tekst jest adresem sieciowym to można go otworzyć nawet jeśli nie jest hypertekstem w sensie ścisłym.
  • Obsługuje HTTP, FTP, SFTP, SVN i kto wie co jeszcze...
  • Ma wygodne skróty sieciowe do wyszukiwarek wszelakich, wpisywane na pasku adresu, które działają także w KRunnerze (no i oczywiście posiada też normalny pasek wyszukiwania, a pasek adresu też działa jak pasek wyszukiwania).
  • Ma wszystko co powinna posiadać nowoczesna przeglądarka: Adblocka, automatyczne odświeżanie, zmiana identyfikacji, wygodna obsługa zakładek, obsługę sesji.
  • Posiada opcję pozwalającą przywrócić ostatnio zamknięte karty.
Dlaczego nie lubię Konquerora:
  • Niektórych stron nie otwiera (np. www.newsweek.pl), a z innymi nie współpracuje poprawnie (np. bing.com, Picassa).
  • Czasami nieco irytuje mnie jego obsługa PDF-ów w sieci. Czasami otwiera się okienko z opcją "Otwórz w Okular", a czasami tylko z opcją "Otwórz z...". A Opera wszystkie PDF-y traktuje jednakowo.
  • Zarządzanie hasłami jest jakieś dziwne. Portfel KDE (bo z nim jest zintegrowany Konqueror) nie potrafi zapamiętać dwóch loginów do jednej strony.
Mimo wszystko, Konqueror jest nawet miłą przeglądarką WWW, chociaż jest używany tylko przez jakieś 0.1% użytkowników Linuksa :-)

2009-06-07

Writer2LaTeX - konwersja plików ODT do TEX

Czasami istnieje potrzeba konwersji OpenOffice'owskich plików ODT do plików TEX. Wprawdzie sam OpenOffice Writer posiada możliwość eksportu treści do plików TeX-a, ale ów eksport nie jest najlepszym z możliwych. Niestety OpenOffice generuje przy eksporcie strasznie skomplikowany kod wynikowy (wszędzie te formatowania...), który ciężko później wstawić do swojej pracy bez oczyszczania (a proces oczyszczania kodu trwa dłużej niż proces kopiuj-wklej tekst + dorób formatowanie w LaTeX-u). Na szczęście znalazłem niedawno lepszą alternatywę, a mianowicie program Writer2Latex. Zaletą programu Writer2Latex jest duża czystość generowanego kodu TeX-a przy konwersji plików ODT do TEX.

2009-06-05

Krótki wpis dnia 05.06.2009

Dzisiejszy wpis to będzie taki mały misz-masz.

NVIDIA wydała kolejną wersję sterownika dla systemów uniksowych do swoich kart graficznych. Nowa wersja - 180.60 - naprawia głównie znalezione w poprzednich wydaniach błędy.

Firma Google zrobiła "straszną" rzecz - dnia 4 czerwca nie zmieniła loga wyszukiwarki na bardziej Solidarnościowe. Czym wzbudziła zdziwienia lub dezaprobatę co najmniej kilku portali i autorów blogów.

Prof. Adam Gierek obwołał się samozwańczo ambasadorem wolnego oprogramowania w naszym kraju i stworzył nawet własną wersję płyt dystrybucji Ubuntu, oczywiście ze swoim zdjęciem na okładce (ciekawe co na to Canonical). Biorąc pod uwagę, że w niedzielę są wybory, a pan A. Gierek w nich kandyduje...
Od Karol Kozioł

2009-05-11

Karta jako oddzielny proces - Webbie

Deweloperzy Firefoksa i Internet Explorera pozazdrościli Google Chrome kart jako oddzielnych procesów i postanowili wprowadzić takie funkcje we własnych przeglądarkach.

Co ciekawe, już ponad miesiąc temu Ivan Čukić przedstawił na swoim blogu (tu i tu) projekt przeglądarki "chromopodobnej" o nazwie Webbie, opartej o Qt i Webkit, w której każda karta pracowałaby jako oddzielny proces. Niestety Ivan nie ma zamiaru rozwijać projektu, ale można mieć nadzieję, że być może doczekamy się takiej funkcjonalności w Konquerorze lub Rekonq.

3 sposoby na niestandardowe ścieżki programów wykonywalnych

Czasami zdarza się (rzadko, ale jednak) korzystać z programów znajdujących się w niestandardowym miejscach - ani w /bin, ani w /usr/bin, ani nawet w /usr/local/bin tylko w jakimś katalogu o przydługawej ścieżce typu: /katalog1/katalog2/katalog3/program. Na przykład na ostatniej pracowni komputerowej uruchamialiśmy Gromacsa poleceniem /opt/Apps/GROMACS/i686-pc-linux-gnu/bin/grompp_d, które do najkrótszych nie należy. Czy jest na to rada? Oczywiści, że jest. Po kilku minutach znalazłem aż trzy!

Sposób pierwszy - stworzenie aliasu

Wystarczy do pliku ~/.bashrc dodać następującą linijkę:

alias program="/katalog1/katalog2/katalog3/program"

Sposób drugi - linkowanie symboliczne

Czyli wydajemy w konsolce polecenie:

ln -s /katalog1/katalog2/katalog3/program /usr/bin/program

/usr/bin jest jedną z domyślnych ścieżek przy poszukiwaniu poleceń, więc wpisanie w konsoli polecenia program powinno nam go uruchomić. Niestety, aby operować na /usr/bin należy mieć uprawnienia roota.

Sposób trzeci - dodanie odpowiedniej ścieżki do zmiennej PATH

Wystarczy dodać do ~/.bashrc linijkę o treści:

export PATH="$PATH:/katalog1/katalog2/katalog3/"